Najczęstszy scenariusz wygląda tak: epipremnum stało całą zimę, było „w miarę okej”, a teraz nagle liście zaczynają żółknąć. Czasem od dołu, czasem pojedyncze. Zdarza się, że robią się miękkie i opadają. W głowie od razu pojawia się myśl: przelałem, przesuszyłem, coś zepsułem.
Bez obaw! W naszej szklarni zdarza się to samo. I w większości przypadków problem nie jest jeden, tylko wynika z prostych błędów pielęgnacyjnych. Poniżej cztery najczęstsze przyczyny żółknięcia liści epipremnum, dokładnie takie, jakie obserwujemy w codziennej produkcji i po sprzedaży.
„Epipremnum nie żółknie od braku wody, tylko od jej nadmiaru przy zimnym podłożu.
Zanim podlejesz, sprawdź ziemię palcem i zobacz, czy doniczka nie stoi w wodzie.
Jedno dobre przesuszenie jest dla tej rośliny bezpieczniejsze niż ciągle mokre korzenie.”
To temat numer jeden. I wbrew pozorom częściej winne jest przelanie niż brak wody.
liście żółkną od środka lub od nasady,
są miękkie, czasem lekko przeźroczyste,
ziemia w doniczce długo pozostaje mokra,
roślina nie wypuszcza nowych liści.
Epipremnum ma dość grube, mięsiste pędy i korzenie. One magazynują wodę. Jeżeli podlewanie odbywa się „bo tak zawsze było” – np. raz w tygodniu bez sprawdzenia ziemi – korzenie zaczynają stać w wilgoci. A stąd już krok do żółtych liści.
stają się cienkie, czasem lekko zwijają się,
ziemia jest sucha na wylot,
po podlaniu roślina szybko się poprawia.
Przesuszenie zdarza się rzadziej, ale bywa – szczególnie w mieszkaniach z ogrzewaniem podłogowym.
podlewaj dopiero wtedy, gdy górne 3–4 cm podłoża są suche,
nie sugeruj się kalendarzem,
jeżeli nie jesteś pewien – lepiej dzień później niż za wcześnie.
To egzemplarz z naszej bieżącej produkcji szklarniowej.
Ma dobrze rozwinięty system korzeniowy i jest prowadzony w stabilnych warunkach, bez „dopompowywania” wodą przed sprzedażą.
Epipremnum dobrze znosi zmianę miejsca i szybciej adaptuje się w mieszkaniu niż rośliny długo stojące w marketach.
Przy normalnym podlewaniu i ciepłym podłożu szybko wypuszcza nowe liście.
Polecamy szczególnie wtedy, gdy:
– to Twoje pierwsze epipremnum,
– szukasz rośliny do jasnego miejsca bez bezpośredniego słońca,
– chcesz uniknąć problemów po zimie.
To problem typowo „zimowo–wiosenny”.
Epipremnum nie lubi zimna od dołu. I nie chodzi o temperaturę w pokoju, tylko o to, na czym stoi doniczka.
żółkną dolne liście,
roślina wygląda „zmęczoną”,
nie reaguje dobrze ani na podlewanie, ani na przesuszenie.
W szklarni temperatura podłoża jest zawsze kontrolowana. W domu – już nie.
To błąd, który widzimy najczęściej po zakupach w marketach, ale zdarza się wszędzie.
wyjmij doniczkę z osłonki po podlaniu,
wylej nadmiar wody,
sprawdź, czy doniczka ma otwory odpływowe (musi mieć).
Jeżeli epipremnum stoi w osłonce bez odpływu – to tylko kwestia czasu, aż zacznie gubić liście.
Nie każdy żółty liść oznacza błąd.
dotyczy najstarszych liści,
dzieje się powoli,
roślina jednocześnie wypuszcza nowe liście,
żółknie 1–2 liście, nie cała roślina.
To normalna wymiana liści. Epipremnum rośnie pnąco – stare liście od dołu po prostu odchodzą.
gdy żółknie kilka liści naraz,
gdy liście robią się miękkie,
gdy żółknięcie idzie „falami”.
tak, jeśli są całkowicie żółte lub miękkie,
nie, jeśli tylko lekko zmieniają kolor – obserwuj.
Usuwanie chorych liści pomaga roślinie skupić energię na zdrowych pędach.
To ważna rzecz, o której rzadko się mówi.
Epipremnum z masowej sprzedaży:
często jest przelane już na starcie,
rośnie w torfie słabej jakości,
bywa transportowane i przechowywane w zimnie,
ma osłabiony system korzeniowy.
U nas:
rośliny rosną w kontrolowanych warunkach,
podlewanie jest dopasowane do fazy wzrostu,
system korzeniowy jest zdrowy i aktywny,
roślina nie jest „dopompowana” wodą pod sprzedaż.
Dlatego świeże epipremnum produkcyjne lepiej znosi adaptację w domu i rzadziej reaguje żółknięciem liści bez powodu.
Sprawdź wilgotność ziemi palcem.
Wyjmij doniczkę z osłonki.
Zobacz, gdzie stoi roślina – szczególnie zimą.
Usuń tylko całkowicie żółte liście.
Daj roślinie tydzień–dwa spokoju.
Nie przesadzaj, nie nawoź „na ratunek”, nie zmieniaj wszystkiego naraz.
Większość problemów z żółtymi liśćmi nie wynika z „trudności rośliny”, tylko z warunków, w jakich stoi. Gdy dostanie stabilne miejsce, rozsądne podlewanie i ciepłe podłoże – szybko się regeneruje.
Właśnie dlatego epipremnum z dobrze prowadzonej produkcji zachowuje się inaczej niż roślina „z półki”.
Jeżeli szukasz zdrowych sadzonek epipremnum z uprawy producenta, warto zwrócić uwagę na sposób produkcji i stan korzeni – to one decydują, jak roślina poradzi sobie później w Twoim domu.
Nie. Przelanie jest najczęstszą przyczyną, ale nie jedyną. Żółknięcie może wynikać też z zimnego podłoża, stojącej wody w osłonce albo naturalnego starzenia się najstarszych liści. Zawsze najpierw sprawdź ziemię i miejsce, w którym stoi roślina.
Nie zawsze. Jeżeli problemem jest przelanie lub zimno, przesadzanie często pogarsza sytuację. Najpierw ustabilizuj warunki: podlewanie, temperaturę i odpływ wody. Przesadzanie ma sens dopiero wtedy, gdy korzenie faktycznie gniją albo podłoże jest złej jakości.
Usuwaj tylko te liście, które są całkowicie żółte lub miękkie. Jeżeli liść dopiero zmienia kolor – zostaw go i obserwuj. Zbyt szybkie obcinanie wszystkiego naraz osłabia roślinę.
Tak. Zmiana miejsca, szczególnie zimą lub wczesną wiosną, to dla rośliny stres. Jeżeli po przestawieniu pojawi się jeden–dwa żółte liście, a reszta wygląda dobrze – to normalna reakcja adaptacyjna.
Nie, jeśli problemem jest woda lub temperatura. Nawożenie chorej rośliny często kończy się kolejnymi żółtymi liśćmi. Najpierw uporządkuj podstawy, dopiero potem myśl o zasilaniu – najlepiej w okresie aktywnego wzrostu.
Bo często trafia do domu już osłabione: przelane, wychłodzone i upchnięte w słabym podłożu. Świeże epipremnum produkcyjne ma zdrowe korzenie i lepiej radzi sobie ze zmianą warunków.
Nie. Jeżeli żółkną pojedyncze, najstarsze liście u dołu, a roślina wypuszcza nowe – to normalny proces. Reaguj dopiero wtedy, gdy problem dotyczy większej części rośliny.